Od kilku dni jestem w Poczekalni 116. Jestem zmęczony czekaniem. Już nie pamiętam na co czekam. Poranna zmiana sprząta i zaczyna wycierać podłogę. Odgłosy poruszających się krzeseł, plusk wody, szuranie szmatą, trzepot skrzydeł.
Trzepot skrzydeł? Pojawia się duży czarny ptak. Jak się tu dostał? Patrzy na mnie i zaprasza, żebym z nim poszedł. Z trudem wstaję i odlatujemy razem... Dokąd?